piątek, 25 grudnia 2015

Od Aleksa

- Jesteś pewna? - spojrzałem na nią. - Pomożesz temu, okey. Przyjdzie następny, potem kolejny... a co jak będą cię tak w kółko nawiedzać?
- Nie przesadzaj. - uśmiechnęła się lekko.
- Nie wiem, ale, jak chcesz. - westchnąłem cicho.

?

Od Taigi

Pokrecilam przecząco głową
- To pierwszy raz... znaczy sie teraz drugi kiedy rozmawialam z duchem -wyjasnilam
- Myślisz że to przez to że gadalas ze mną? - zapytał zastanawiając się
-Nie wiem - wzruszylam ramionami- Ale wiesz ten był miły, następny też może być ale co jak przyjdzie jakiś i coś sobie ubzdura
- No to fakt - westchnął
- Pomogę mu - stwierdzilam po chwili

?

Od Aleksa

- Ale widziałaś go jak mnie, czy może jakoś inaczej? - spytałem nie do końca rozumiejąc o co mi chodziło.
- Tak jak ciebie. - odpowiedziała.
Spojrzałem przed siebie zastanawiając się, czy teraz każdy duch będzie ją nawiedzał żeby mu pomogła?
- Kiedyś już widziałaś duchy? - spytałem.


?

Od Taigi

Aleks się rozlaczyl a ja myślałam że zanim przyjdzie to zdążę jeszcze trochę pospać. Pomylilam się bardzo, użył swojej mocy i już po chwili był obok mojego łóżka
- To jest co najmniej straszne - usmiechnelam się lekko
- To był ten sam którego widzialas ostatnio? Z dziurą w klatce piersiowej? - zapytał od razu siadajac na moim łóżku
- Nie - pokrecilam głową - Ten był młodszy wyglądał może na 25 lat i nie zauważyłam żeby miał jakieś rany - przetarlam oczy

?

czwartek, 24 grudnia 2015

Od Aleksa

- Dziwne - stwierdziłem.
- On był miły, ale co jak przyjedzie jakiś psychol? - spytała zaniepokojona.
- Nie martw się, zaraz będę. - powiedziałem wstając z łóżka.

?

Od Taigi

Kiedy zadzwonił Aleks od razu odebrałam
- No cóż jakby Ci to wyjaśnić - Zaczęłam przeczesując włosy
- Mów od razu
- Był u mnie duch i kazał coś przekazać swojej żonie, żeby móc odejść z tego świata - Powiedziałam, a w słuchawce zapanowała głucha cisza - Nie, nie jestem pijana i nie to nie był sen
- Ale jak to był u Ciebie?
- Normalnie, tak jak Ty przychodziłeś - Przetarłam oczy

?

Od Aleksa

Obudził mnie telefon, zaspany wyciągnąłem rękę po telefon i odczytałem sms od Taigi. Tak jak napisała, zadzwoniłem.
- Co się stało? - spytałem przecierając oczy dłonią.

?