Westchnąłem i położyłem głowę na stół zamykając oczy. Zaraz... przecież w moim śnie był jeszcze nóż! Może to właśnie o niego chodzi?
- Już wiem! - powiedziałem nagle, dziewczyna spojrzała na mnie pytająco. - Chodź. - udaliśmy się do mojego pokoju. - W moim śnie leżę tu... - zacząłem kładąc się w danym miejscu. - Odwracam głowę i widzę nóż. - zrobiłem tak jak powiedziałem, rzeczywiście, był tam. Wyciągnąłem go i wstałem. - Tata go pożyczył od swojego przyjaciela, dużo razy gadał że ma dla niego dużą wartość, bla, bla, bla. Może to o niego chodzi? Może powinniśmy go oddać. - uśmiechnąłem się lekko z nadzieją w głosie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz