- No pewnie. - uśmiechnąłem się.
- To chodź. - odwzajemniła gest.
Poszliśmy na strych skąd wyciągnęliśmy karton z ozdobami i choinkę, rozłożyliśmy ją i zaczęliśmy ubierać mając przy tym niezłą frajdę.
- W wigilię twoi rodzice będą w domu? - spytałem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz