- Nie chce Ci nic mówić, ale z tego wynika, że jesteśmy w tym samym wieku, więc za rok będziesz pełnoletni, na pewno dostaniesz jakieś ubezpieczenie - Zauważyłam
- Nie mam już nikogo oprócz Maksa, a teraz przynajmniej nie muszę się o nic martwić - Wzruszył ramionami, a ja jedynie się zaśmiałam krótko
- Nie chce Cię martwić, ale teoretycznie teraz mieszkasz u mnie, a nie chce Cię widzieć w moim pokoju - Spojrzałam na niego
- To jest mój pokój - Poprawił mnie, na co jedynie pokiwałam głową
- Są tam moje rzeczy i spać na kanapie też nie będę... Nie możesz cały czas spędzać czasu jako duch w domu, kiedyś albo go zburzą, albo.... Odłączą Cię - Odwróciłam wzrok
- Że co?! Nie mogą tego zrobić
- Jeśli przez dłuższy czas osoba się nie budzi, to owszem mogą, nie wiadomo co się wtedy stanie... Muszę iść do szkoły - Wstałam i przeciągnęłam się - Wiesz... W normalnych okolicznościach, moglibyśmy chodzić do jednej klasy, może nawet się zakolegować - Uśmiechnęłam się lekko i poszłam do góry, aby wziąć szybki prysznic
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz