Ja zwariowałam... Zwariowałam! Przecież on leży w szpitalu, jest w śpiączce, nie mogę go widzieć... Spojrzałam na miskę w której były okruszki serowych chrupków, które uwielbiałam
- A mama mi mówiła, że kiedyś mi zaszkodzą - Mruknęłam jakby sama do siebie - Czekaj to przez Ciebie rozwaliła się moja figurka! - Zaczęłam
- Widzisz ducha i pierwsze co to myślisz o figurce? - Zapytał przechylając głowę
- Ja Cie nie widzę, to mi zaszkodziło - Wskazałam na miskę - To irracjonalne - Pokiwałam głową ponownie biorąc laptopa na kolana
- Em tak jakby ciągle tutaj jestem - Pomachał mi ręką przed twarzą
- Jakiś piękny mamy dzisiaj dzień, może pójdziemy na spacer? - Zwróciłam się do psa
- Nie możesz mnie ignorować
Włączyłam muzykę i cały czas byłam skupiona na ekranie laptopa, jego tutaj nie ma, nie jestem nienormalna
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz