- Może jak Cię uderzę to przez jakiś wstrząs wejdziesz w swoje ciało? - Zapytałam gotowa, aby się zamachnąć
- Ej tylko mnie nie bij! - Zaczął od razu, na co jedynie się zaśmiałam
- Dobra idziemy do domu... Znaczy się ja jadę autobusem, ale jak chcesz możesz mi towarzyszyć - Przechyliłam lekko głowę uśmiechając się
- W sumie i tak tylko z Tobą mogę pogadać
- To co na pewno nie próbujemy tego z biciem?
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz