- A co jak nam się nie uda? - westchnąłem.
- Nawet tak nie mów. - pokręciła przecząco głową. - Musi się udać. - dodała idąc w stronę kasy.
Pewnie ma rację, ale jak w to wierzyć, jak zostało tak mało czasu a pomysłów brak? No ale co by się nie działo, jestem jej wdzięczny i gdy tylko wszystko się ułoży, jakoś się jej odwdzięczę.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz