czwartek, 24 grudnia 2015

Od Aleksa

- Ło, nie trzeba było. - uśmiechnąłem się lekko. - Ja też coś dla ciebie mam. - powiedziałem i wyciągnąłem spod swojego krzesła paczkę w którym była bransoletka i t-shirt.

Dziewczyna zaśmiała się widząc napis, po czym podziękowała. Powróciliśmy do rozmowy, aż nam zaschło w gardłach.
- Mam jeszcze coś... - uśmiechnąłem się. - Ale musimy wyjść na zewnątrz. - dodałem.
Tai skinęła głową, ubraliśmy się i wyszliśmy do ogródka, przed dom. Mieliśmy szczęście, że niebo dziś było bezchmurne. Skierowałem wzrok na zegarek, a następnie na niebo.
- Jest, patrz! - powiedziałem wskazując przelatującą gwiazdę. - To jest gwiazda miłości, przelatuje raz na dwa tysiące lat. - wyjaśniłem.
- Wow. - uśmiechnęła się patrząc jak znika nie wiadomo gdzie.
- Ale to nie ta niespodzianka... - zacząłem a ta spojrzała na mnie pytająco. Zrobiłem krok w jej stronę po czym położyłem dłonie na jej policzkach. - No bo ja... Kocham Cię. - szepnąłem i złączyłem nasze usta w pocałunku.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz