czwartek, 24 grudnia 2015

Od Taigi

Dzień wcześniej poszłam na małe zakupy, nigdy bym się nie spodziewała, że będzie tyle ludzi, no ale jakoś przeżyłam. Prezent dla Aleksa zapakowałam rano, popołudniu zjadłam z rodzicami obiad, prezent, przeprosiny i już ich nie było w domu. Nawet tego nie otwierałam tylko rzuciłam gdzieś na biurko. Wzięłam szybki prysznic i przebrałam się w sukienkę.... Razem z chłopakiem pozostało nam zrobić pierogi i wszystko podgrzać. Przy stole wzięliśmy po opłatku
- To Wesołych Świąt - Uśmiechnęłam się lekko
- Nawzajem - Przełamaliśmy opłatek i delikatnie pocałowałam go w policzek. Przy jedzeniu pomimo iż byliśmy tylko we dwoje, było dużo śmiechu, cały czas o czymś rozmawialiśmy
- Poczekaj chwilkę - Powiedziałam idąc do pokoju i przychodząc z prezentem - Proszę to dla Ciebie - Podałam torebkę z zawartością


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz