- Tai, co jest? Ej, proszę cię, ocknij się! - nie mogłem jej dotknąć, ponieważ moja ręka przenikała przez nią, moje moce akurat w tym momencie przestały działać. - Nie! - krzyknąłem na cały głos i nagle wszystko zrobiło się czarne, gdy otworzyłem oczy, leżałem na łóżku, na nosie i ustach miałem maskę z tlenem, na podłodze dostrzegłem dziewczynę. Szybko ściągnąłem wszystkie kabelki które były podpięte do mnie, i wyskoczyłem z łóżka. Byłem ubrany w dresy i koszulkę.
Pobiegłem po lekarza, na początku patrzał na mnie w osłupieniu, dopiero po chwili ruszył za mną. Usiadłem na łóżku, tak jak mi kazał a on z drugim lekarzem przenieśli dziewczynę na łóżko obok i zaczęli ją ocucać. Mruczeli coś pod nosem, po czym wyszli i kazali nam się nie ruszać. Usiadłem na jej łóżku, spojrzała na mnie.
- Jak się czujesz? - spytałem z troską w głosie, kładąc swoją dłoń na jej.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz