Spojrzałam na niego uśmiechając się lekko. Złapałam go za rękę i lekko zblizylam, głowę oparlam o jego tors
- Dziękuję - wyszeptalam, po minucie zrobiłam krok w tył z lekkim rumiencem - A tak jak się czujesz w swoim ciele?
- Jest trochę inaczej niz przez ostatni rok ale wolę to - wyjaśnił nie zmieniając wyrazu twarzy
- Nie wątpię - zasmialam się lekko - Wiesz - oparlam się o ścianę - Widzisz inne duchy?
- Teraz nie, a czemu?
- Bo ja widzę... Ostatnio zauważyłam mężczyznę, miał ranę w klatce piersiowej, kiedy mnie zauważył zniknął
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz