Zakryłem oczy dłonią opuszczając głowę w dół.
- To że on mnie nie widzi, nie znaczy że ja go nie widzę. Uwierz mi, poradzę sobie. - westchnąłem.
Dziewczyna zupełnie ignorując moje słowa podgłosiła muzykę i zaczęła skakać będąc w swoim świecie.
Wywróciłem oczami po czym włączyłem niewidzialność i położyłem się na łóżku. Dzięki umiejętności manipulowania falami dźwięku ściszyłem muzykę.
- Ej! - krzyknęła ponownie podkręcając muzykę, przekomarzaliśmy się tak przez kilka minut. - Nie umiesz się bawić. - stwierdziła nagle.
- Czyżby? - wstałem. - A chcesz się założyć? - uśmiechnąłem się łobuzersko.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz