- Różnie, ale zawsze ten dzień, w którym to wszystko się stało. I zawsze budzę się na tym jak leżę na podłodze nade mną jest ten facet, odwracam głowę, a pod łóżkiem widzę nóż. Wyciągam w jego stronę rękę i zawsze się wtedy budzę. A czasem też że jestem w jakimś hangarze, na ścianach są zdjęcia rodziców z projektorów i tyłem stoi ten facet, odwraca się i chce coś powiedzieć i zawsze się budzę wtedy. - westchnąłem. - A co?
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz