W szkole na luźnych lekcjach szukałam informacji na temat jego przypadku, znalazłam jedną stronę i wysłałam link na swój laptop. W domu od razu poszłam z tym do chłopaka
- Musisz mieć jakiś wstrząs - Zaczęłam z uśmiechem - Uderzenie Cię nic nie daje, może jakbyś zobaczył wszystkich swoich starych znajomych... Albo jakby Kuba zaczął o Tobie wspominać - Zaczęłam
- Wątpię, przecież byłem z Tobą u niego, mówił o mnie i nic nie zadziałało - Wzruszył ramionami
- W sumie to też racja... Ale nie mówił co razem robicie, nie wspominał, może to jakoś pomoże - Westchnęłam, wzięłam jedynie z miski jabłko, nawet nie miałam ochoty na jedzenie
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz