Pokręciłem jedynie głową z niedowierzaniem po czym usiadłem na swoim łóżku i z szuflady wyciągnąłem telefon, przeczytałem wszystkie sms'y jakie dostałem, a było ich dość sporo. Wciąż nie mogę w to uwierzyć, żyję, wszyscy mnie widzą... a to tylko dzięki niej. Stanowczo, muszę się odwdzięczyć. Tylko jak? Aaa, na pewno jeszcze coś wymyślę. Podszedł do mnie lekarz, spytał jak się czuję i zaczął świecić jakąś latarką po oczach.
- Widzisz to? - zadał dziwne pytanie.
- Nie sposób nie zauważyć jak świeci mi tym pan prosto w oczy. - mruknąłem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz