środa, 23 grudnia 2015

Od Aleksa

Wywróciłem lekko oczami po czym zniknąłem. [...] Następnego dnia dziewczyna nie wyglądała za dobrze, była blada a oczy miała podkrążone. Jej mama kazała jej zostać dzisiaj w domu, nie iść do szkoły po czym wyszła. Pojawiłem się koło jej łóżka.
- Pomaganie komuś to jedno, ale zarywanie nocy to drugie. - stwierdziłem.
- Daj spokój. - westchnęła. - Zwijaj się, idziemy do szpitala. - wyszła z łóżka i zaczęła szukać ubrań.
- Powinnaś odpocząć. - powiedziałem stanowczo.
- Nie ma czasu. - rzuciła po czym zniknęła za drzwiami łazienki.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz