Zmarszczyłem lekko brwi przyglądając się dziewczynie.
- O nie, to mój pokój. - mruknąłem sam do siebie, wyciągnąłem dłoń przed siebie i siłą woli zrzuciłem karton z których wysypały się ubrania.
- Cholera. - rzuciła pod nosem i zaczęła zbierać ubrania.
Ponownie użyłem swojej mocy i tym razem trzasnąłem drzwiami i otworzyłem okno jednocześnie.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz