Spojrzałam zdezorientowana na okno, marszcząc nieco brwi
- Cholerny przeciąg - Powiedziałam sama do siebie, wstałam i zamknęłam okno wracając do swoich rzeczy. Widząc, że trąba od mojego szklanego słonika się oderwała usiadłam bezradnie na panelach jęcząc cicho. Szybko zaczęłam szukać kleju, jednak bezskutecznie. - Trudno, będę musiała jutro kupić - Ostrożnie postawiłam go na półce i runęłam na łóżko. Niestety mój spokój nie trwał długo, gdyż szafa, skrzypiąc zaczęła się powoli otwierać. Mam urojenia czy coś tutaj jest nie tak?
- Taiga chodź coś zjeść! - Usłyszałam głos mamy, dopiero teraz oderwałam swój wzrok od wielkiej szafy
- Idę! - Krzyknęłam, szybko zamykając szafę i rozglądając się po pokoju - Chodź mały, zjemy coś
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz