Z wielkimi oczami oglądałam to co się tam działo. Nie rozumiałam o co tutaj chodzi, przecież to nie miała sensu.
- Nie ma bata, nie będę tutaj spać - Powiedziałam zabierając swoją poduszkę i kołdrę po czym stanęłam w drzwiach - Chodź idziemy na dół - Zagwizdałam, pies się jedynie lekko zawahał po czym położył obok szafy. O nie, też jestem uparta. Rozłożyłam wszystko na dole na kanapie, po czym wzięłam z lodówki kawałek kiełbasy. Stanęłam w drzwiach kucając i wołając psa. Tym razem grzecznie do mnie przyszedł. Z tryumfem spojrzałam w pusty pokój, po czym zeszłam na dół. Pies jedząc smakołyk leżał obok mnie, delikatnie go głaskałam szukając w internecie jakiś artykułów na temat tego domu
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz